Strona główna

/

Rozrywka

/

Tutaj jesteś

Gwiazdy polskiego YouTube i ich najnowsze wyzwania

Data publikacji: 2026-04-13
Gwiazdy polskiego YouTube i ich najnowsze wyzwania

Śledzisz polski YouTube i chcesz wiedzieć, jakie nowe wyzwania rzucają sobie jego największe gwiazdy? Z tego tekstu poznasz konkretne przykłady, liczby i kierunki, w które idą dziś najpopularniejsi twórcy. Zobaczysz też, jak z kanałów hobbystycznych wyrastają prawdziwe biznesy, marki i skandale.

Jak polskie gwiazdy YouTube zamieniają kanały w biznes?

Niewielu widzów wciąż myśli o YouTubie jak o „czasozjadaczu”, gdy patrzy na dane finansowe. Sam serwis w ostatnich 12 miesiącach zarobił około 19,78 mld dol., czyli mniej więcej 54 mln dol. dziennie. W przeliczeniu na złotówki daje to około 200 mln zł przychodu dziennie, w dużej mierze z reklam wyświetlanych właśnie przy filmach twórców. Pandemia zamknęła stadiony i kina, ale mocno podbiła wyniki serwisów wideo, co odczuły także polskie kanały.

Na rodzimym rynku dobrze widać, że youtuberzy to milionerzy nie tylko z reklam AdSense. Blowek otwarcie przyznaje, że w 2020 r. zaliczył największe wzrosty przychodów z platformy, a Maciej Dąbrowski z kanału Z Dvpy mówi wprost o „wzrostach hajsu z adsense”. Do tego dochodzą kontrakty reklamowe dla banków, telekomów, producentów napojów czy marek beauty, a także własne sklepy internetowe, linie ubrań, książki czy płyty. Kanał wideo staje się centrum całego ekosystemu – to zasięg, który sprzedaje praktycznie wszystko, od koszulek po kursy online.

Merch, sklepy i marki odzieżowe

Jednym z najpewniejszych sposobów na uniezależnienie się od kaprysów algorytmu jest własny produkt. W Polsce świetnie widać to na przykładzie takich marek jak AbstraWear, VITO SHOP, REZI STYLE, Glam Shop czy JDabrowsky Wear. Koszulki, bluzy, kubki i gadżety to już podstawowy poziom. Coraz częściej fani mogą kupić całe linie ubrań, kolekcje sezonowe, a nawet licencjonowane komiksy czy magazyny drukowane.

AbstrachujeTV, którzy zaczynali od skeczy o studentach i dresiarzach, dziś mają kilkanaście kanałów, markę odzieżową i rozpoznawalny sklep. Vito Minecraft, budowany wokół Minecrafta i Robloxa, rozwinął VITO SHOP do poziomu kompletnego sklepu z plecakami, czapkami, kubkami czy plakatami. ReZigiusz obok swojego sklepu z odzieżą prowadzi nawet drukarnię tekstylną, zdolną wypuścić około 2 tys. koszulek dziennie. Taki model powtarza wielu – od Naruciaka z jego Ciurak Wear po Kalucha, Skkfa czy Rojsona.

Od kanału do spółki i giełdy

Najciekawsze wyzwania zaczynają się tam, gdzie kanał zamienia się w firmę z inwestorami, radą nadzorczą i planem wejścia na giełdę. Spektakularnym przykładem jest Ekipa Friza. Karol „Friz” Wiśniewski, który zaczynał od filmów o Pokemon GO, dziś buduje złożoną grupę biznesową: spółkę Ekipa, sklep EKIPATONOSI z własną odzieżą, kontrakty z wytwórniami muzycznymi i produkcję gier mobilnych.

Ekipa prowadzi rozmowy o połączeniu z notowanym na GPW Beskidzkim Biurem Inwestycyjnym, a inwestor JR Holding objął w niej blisko 12 proc. akcji. Równolegle spółka współpracuje z T-Bull przy tworzeniu gier. To już nie „dom influencerów”, ale normalne przedsiębiorstwo, które mierzy się z oczekiwaniami akcjonariuszy i regulacjami rynku kapitałowego. Podobny krok – choć na mniejszą skalę – podjęła kiedyś grupa Abstra, w którą 4 mln zł zainwestowali Bogusław Leśnodorski i Maciej Wandzel, byli właściciele Legii Warszawa.

Jakie wyzwania stawiają sobie najwięksi twórcy?

Czy wystarczy dziś wrzucać śmieszne filmiki, żeby rosnąć w tempie Blowka albo Friza? Coraz częściej odpowiedź brzmi: nie. Liczba subskrypcji i wyświetleń to tylko część układanki. Twórcy mierzą się z wypaleniem, kryzysami wizerunkowymi, presją etyki i oczekiwań nastolatków, którzy traktują ich jak autorytety. Wyzwania przychodzą także zewnętrznie – w formie zmiennych algorytmów, demonetyzacji treści czy ograniczeń reklamowych.

Coraz więcej kanałów szuka więc nowych formatów. Youtuberzy wychodzą z gier komputerowych do talk-showów, jak Tomasz „Gimper” Działowy z „Lekko nie będzie”, albo do telewizyjnych show, czego przykładem jest jego udział w „Tańcu z gwiazdami”. Blowek prowadził rozmowę z premierem Mateuszem Morawieckim o pandemicznych obostrzeniach, a Izak komentował mecze piłkarskich mistrzostw świata, przechodząc z e-sportu na wielką piłkę.

Walka o formę i codzienność treści

Utrzymanie uwagi widza stało się jednym z najtrudniejszych zadań. Friz postawił na codzienne vlogi i rozbudowany format Ekipy, która żyje razem w jednej willi i produkuje niemal nieprzerwany strumień treści. ReZigiusz już jako nastolatek wrzucał regularnie filmy o grach, a dziś stara się utrzymać tempo przy produkcjach lifestyle’owych, nurkowaniu w najgłębszych basenach świata czy podróżach śladami gier.

Wielu twórców zaczynało od Minecrafta i innych gier – Vito Minecraft, GPlay, RoxMb, Mandzio, Skkf czy Dilerek – ale z czasem musiało poszerzać tematykę o vlogi, testy, reakcje czy fabularyzowane mini-seriale. Naruciak porzucił część challenge’y na rzecz parodii seriali paradokumentalnych, Planeta Faktów stale szuka coraz dziwniejszych zestawień „10 rzeczy…”, a The Unboxall przeniósł ciężar z klasycznego unboxingu w stronę podcastów i rozmów z innymi twórcami.

Własne wyzwania sportowe i mediowe

Osobną kategorię stanowią wyzwania fizyczne i sportowe. Fame MMA zbudowało zupełnie nową przestrzeń dla youtuberów, którzy wychodzą z ekranu do klatki. IsAmU, Marcin Malczyński, Mini Majk czy Boxdel (jako współwłaściciel federacji) pokazują, że walka staje się formą widowiska, ale i poważnym biznesem. Fani śledzą przygotowania, treningi, wagowania i cały medialny szum.

Na innym biegunie stoi Trenuj z Krzychem. Krzysztof Golonka, mistrz trików piłkarskich, zamienił swoje sztuczki w cykl warsztatów w ponad 40 krajach, współprace z markami takimi jak Canon, New Balance czy Coca-Cola i sklep z poradnikami oraz akcesoriami sportowymi. Dla niego YouTube to przede wszystkim narzędzie pokazania talentu i ściągnięcia ludzi na boisko.

Jak zmieniają się nastroje i odpowiedzialność twórców?

Rosnące zasięgi to także rosnąca odpowiedzialność. Wielu twórców, którzy zaczynali od ostrzejszych żartów i mocnego języka, zderzyło się z faktem, że oglądają ich dzieci. Tomasz „Gimper” Działowy po krytyce za wulgarny styl złagodził ton i zaczął inaczej dobierać tematy. Podobną drogę przeszli niektórzy komentatorzy, a część twórców – jak Red Lipstick Monster w kontekście CBD – publicznie przyznawała się do błędów i redefiniowała przekaz.

Nie brak też decyzji skrajnych. Boxdel w geście sprzeciwu wobec polityki YouTube’a usunął z kanału wszystkie stare materiały, protestując przeciw blokowaniu treści przez algorytmy. Stuu praktycznie zniknął z sieci, choć jego kanał wciąż ma milionowe statystyki. W tle pojawiała się narracja o depresji i załamaniu, o których sam wcześniej otwarcie mówił. To wyzwanie mentalne, z którym musi mierzyć się coraz więcej internetowych gwiazd.

Kryzysy wizerunkowe i granice współpracy

Im większy zasięg, tym łatwiej o skandale. Kamera skierowana non stop na życie twórcy znacznie zwiększa ryzyko potknięcia, a każdy błąd jest natychmiast komentowany w innych kanałach. W ostatnich latach polski YouTube przeżył kilka burz związanych z oskarżeniami o przemoc, nadużywanie narkotyków, brak tolerancji czy wątpliwe żarty z mniejszości. Media wyciągały kontrowersyjne wypowiedzi, jak te Karolka o związkach homoseksualnych, a społeczność wymuszała reakcję marek.

Agencje i reklamodawcy zaczęli wprowadzać ostrzejsze filtry. W rankingach i materiałach publicystycznych pomija się inwestorów w skrajnie toksyczny content, niezależnie od liczby subskrypcji. Dla twórców to nowe wyzwanie – muszą nie tylko budować oglądalność, lecz także pilnować, by ich przekaz dało się obronić przed oczami sponsorów, rodziców nastolatków i opinii publicznej.

Polskie gwiazdy YouTube stały się markami, które jednocześnie sprzedają produkty, budują społeczności i podlegają publicznej ocenie jak celebryci z telewizji.

Presja mentalna i wypalenie

Nagrywanie odcinka dziennie lub kilku tygodniowo potrafi zmęczyć nawet 23-latka, co otwarcie przyznawał ReZigiusz. Mandzio pokazał, że między wrześniem 2018 r. a końcem 2020 r. zarobił na samym AdSense blisko 300 tys. zł – to imponująca suma, ale okupiona wielogodzinną pracą nad montażem, thumbnailami, opisami i kontaktami z widzami. Do tego dochodzi presja, by każdy film „siadł” lepiej niż poprzedni.

Część twórców robi więc przerwy lub świadomie ogranicza tempo. Inni szukają równowagi, przenosząc część aktywności na Twitcha, Instagram czy TikToka, gdzie można pozwolić sobie na luźniejsze formy. W tle cały czas są algorytmy YouTube’a, które premiują regularność i wysoki watch time. To kolejny wyścig, w którym gwiazdy polskiego YouTube muszą odnaleźć swój rytm, żeby nie stracić ani zasięgów, ani zdrowia.

Jak twórcy budują marki kosmetyczne i lifestyle’owe?

Dla wielu fanek makijażu i pielęgnacji YouTube stał się przewodnikiem i „drugą drogerią”. To naturalne, że najpopularniejsze youtuberki beauty próbują swoich sił po drugiej stronie półki – jako właścicielki marek. Trend, który świat zobaczył przy Huda Beauty, w Polsce przełożył się na takie projekty jak Pibuya, bee*zee, Glam Shop, współprace z AA, Bell czy Hean oraz linię pędzli M Brush.

Czy prowadzenie kanału wystarcza, żeby produkt „sam się sprzedał”? Rynek pokazał, że nie. Youtuberki uczą się logistyki, dystrybucji, certyfikacji, a także radzenia sobie z krytyką. Jednocześnie zyskują ogromną przewagę – ich testy na żywo, tutoriale i recenzje budują zaufanie, którego nie da się kupić klasyczną reklamą telewizyjną.

Agnieszka Grzelak i marka Pibuya

Agnieszka Grzelak to przykład twórczyni, która połączyła podróże, jedzenie i urodę w jeden rozpoznawalny wizerunek. Na kanale Agnieszka Grzelak Vlog testuje japońskie przekąski, pokazuje noclegi na drzewach w Amazonii czy pływanie z wielorybami, a równolegle prowadzi drugi kanał o makijażu i kosmetykach. W 2019 r. zdecydowała się na odważny krok, wprowadzając na rynek własną markę Pibuya.

Pibuya stawiała na piankowe kosmetyki – do twarzy, rąk, pod prysznic i w formie balsamów. Wegańskie, oparte na składach przyjaznych środowisku, wyróżniały się lekką formułą i nietypową konsystencją. To był wyraźny sygnał, że polskie youtuberki beauty chcą robić coś więcej niż kolejną paletkę. Agnieszka wstrzymała obecnie produkcję, ale w mediach społecznościowych sugeruje, że nie składa broni i planuje powrót na rynek kosmetyczny w innej formule.

Red Lipstick Monster i lekcja z CBD

Ewa Grzelakowska-Kostoglu, znana jako Red Lipstick Monster, przez lata budowała pozycję najbardziej zaufanej polskiej youtuberki makijażowej. Po dekadzie tutoriali i recenzji zdecydowała się na własny projekt – nie były to jednak cienie ani pomadki, ale marka produktów CBD bee*zee, osadzona w idei self-care i dbania o kondycję psychiczną.

Część widzów odebrała przekaz jako obietnicę „leku na problemy psychiczne”, co wywołało krytykę. Po roku Ewa ogłosiła zamknięcie marki, wprost mówiąc o błędach komunikacyjnych i zbyt słabym podkreśleniu, że CBD ma być jedynie formą wsparcia. To cenna lekcja dla wszystkich twórców: zaufanie zbudowane na YouTubie nie zwalnia z odpowiedzialności za precyzję w opisie działania produktu. Niedługo później Red Lipstick Monster nawiązała udaną współpracę z marką Bell, tworząc linię kolorowych kosmetyków RLM x Bell, szeroko chwaloną przez fanki makijażu.

Glam Shop, M Brush i kolaboracje z markami

Hania Knopińska, znana jako digitalgirl13, od lat rozwija markę Glam Shop. Firma stała się jednym z najważniejszych polskich graczy w kosmetykach kolorowych online. Sercem oferty są cienie do powiek i magnetyczne palety, które pozwalają samodzielnie układać zestawy. Glam Shop regularnie współpracuje z innymi twórczyniami, tworząc palety sygnowane przez Ladymakeupbellę czy MsDoncellitę, co łączy różne społeczności fanek.

Równolegle Joanna Ferdynus-Gołuszko, czyli Maxineczka, postawiła na niszę wysokiej jakości pędzli. Jej marka M Brush oferuje ręcznie robione w Japonii akcesoria, z dużym naciskiem na jakość włosia i precyzję wykonania. To przykład, jak można wyjść poza tanie gadżety i zaproponować produkt premium, którego cena wynika z faktycznych parametrów, nie tylko z nazwiska na opakowaniu.

Współprace z dużymi graczami – AA, Hean, Revolution

Nie wszystkie gwiazdy decydują się na pełen, własny brand. Część woli wejść w partnerstwo z dużymi producentami. Magda Pieczonka stworzyła z marką AA Wings of Color linię produktów do konturowania, makijażu oczu i ust. Bronzerom i różom do konturowania na mokro towarzyszą podkłady nastawione na nawilżenie, a całe portfolio korzysta z know-how koncernu AA i wizerunku makijażystki gwiazd.

Karolina „Stylizacje” Gołębiewska po latach budowania kanału lifestyle’owo-urodowego, wspólnie z marką Hean wypuściła róże i wegańskie błyszczyki do ust, jednocześnie rozwijając niezależny sklep z biżuterią. Maxineczka współpracowała z Revolution, a Red Lipstick Monster z Bell – to droga dla tych, którzy chcą korzystać z gotowej infrastruktury produkcyjnej, zachowując wpływ na formuły, kolory czy opakowania.

  • sygnowane palety cieni do powiek,
  • limitowane linie podkładów i bronzerów,
  • wegańskie błyszczyki i pomadki,
  • pędzle i akcesoria do makijażu oczu oraz twarzy.

Jak różne formaty i gatunki współistnieją na polskim YouTube?

Polski YouTube to dziś mozaika treści. Z jednej strony mamy gaming – od Minecrafta, GTA i Fify po survival horrory. Z drugiej – satyrę, komentary, lifestyle, podróże, fitness, historię czy motoryzację. Każda z tych nisz generuje własne wyzwania i modele zarabiania, choć technicznie korzysta z tego samego serwisu.

Gaming nadal jest jednym z najmocniejszych filarów. Izak łączy komentarz e-sportowy z własną organizacją Izako Boars i portalem izakTV. Disowskyy testuje niezależne gry z pogranicza horroru i kryminału. Rock Alone (Remigiusz Maciaszek) komentuje premiery i prowadzi serwis Ja, Rock!, który generuje około 4 mln odsłon miesięcznie. W tym samym czasie kanały takie jak Historia bez cenzury czy Miłośnicy czterech kółek – Zrób to sam pokazują, że rzetelna wiedza historyczna albo porady mechanika też mogą zebrać ponad milion subskrypcji.

Rozrywka, parodie i formaty z pogranicza absurdu

Jedną z najmocniejszych kategorii pozostają formaty humorystyczne. AbstrachujeTV, ŚmiechawaTV, Bracia Malczyńscy, Waksy, Wip Bros czy Martin Stankiewicz bawią się schematami „życie dawniej vs dziś”, „typowy nauczyciel”, „co mówi facet przed randką”. SPInka Film Studio z „Blok Ekipą” pokazała, że internetowa animacja może przenieść się do telewizji, gier planszowych i sklepu z gadżetami z bohaterami Spejsonem, Walo i Wojtasem.

Na obrzeżach rozrywki funkcjonują bardziej radykalni twórcy – Z Dvpy z ostrym językiem i satyrą na codzienność, DeeJayPallaside z filmami o duchach, UFO i nawiedzonych hotelach, czy Niekryty Krytyk, który od lat żongluje między recenzjami popkultury a komentowaniem polskiej rzeczywistości. Tu wyzwaniem jest ciągłe balansowanie na granicy dobrego smaku i unikanie stygmatyzowania mniejszości, co w ostatnich latach coraz częściej bywa przedmiotem publicznych sporów.

  • komediowe skecze i parodie seriali,
  • komentowanie filmików z sieci i programów TV,
  • miniseriale młodzieżowe, jak „Nieprzygotowani: Nowe pokolenie”,
  • challenge’e, eksperymenty i formaty „test najdziwniejszych produktów”.

Od niszy do mainstreamu – radio, TV, książki

Wielu twórców przetestowało też przejście z YouTube do tradycyjnych mediów. JDabrowsky prowadził audycję w radiowej Czwórce, współprowadził „The Voice Kids” i napisał książkę „Takie tam”. Cyber Marian stał się symbolem internetowego poczucia humoru, a jego charakterystyczne okulary trafiły do sklepu z gadżetami. Fit Lovers po udziale w „Ameryka Express” dostali łatkę influencerów, którzy efektywnie monetyzują Instagram i TikToka.

Niektórzy – jak Niekryty Krytyk czy Red Lipstick Monster – rozwijali księgarnie, sklepy odzieżowe, serie poradników. Inni, jak AdBuster, budowali rozpoznawalność na demaskowaniu reklam, co z czasem przerodziło się we współprace z naukowcami, wyjazdy do Czarnobyla czy testy produktów w warunkach laboratoryjnych. Każdy taki krok to nowe wyzwanie: dostosowanie języka do innej widowni, negocjacje z wydawcami, konieczność pogodzenia pracy nad książką czy programem TV z codziennym prowadzeniem kanału.

Jak mierzyć popularność polskich youtuberów?

Agent jednego z topowych twórców powiedział kiedyś: „Który youtuber jest najpopularniejszy? To zależy, kogo zapytasz”. I faktycznie, na popularność składa się kilka różnych wskaźników. Social Blade czy inne narzędzia statystyczne pokazują subskrypcje i wyświetlenia, ale ranking zbudowany tylko na jednej liczbie będzie zawsze uproszczeniem. Jedni stawiają na częstotliwość publikacji, inni na wartość kampanii reklamowych czy przychody spółki wokół kanału.

Coraz częściej do gry wchodzi też jakość i oryginalność treści. W wielu zestawieniach odrzuca się twórców kopii, kanały agregujące cudze filmy czy telewizyjne profile, koncentrując się na autorskiej, oryginalnej twórczości. Do głosu dochodzi także głos nastolatków – to oni podpowiadają dziennikarzom, którzy twórcy rzeczywiście są „na czasie”. Ranking robi się wtedy bardziej złożony, trochę jak dyskusja o tym, kto jest lepszym piłkarzem: Leo Messi czy Cristiano Ronaldo. Liczby pomagają, ale nie dają jednej odpowiedzi.

Youtuber Subskrypcje Specjalizacja
Blowek ok. 4,7 mln lifestyle, testy TikTok, współprace z markami
Friz ponad 4,2 mln Ekipa, vlogi, biznes giełdowy i gry mobilne
Planeta Faktów ok. 2,7 mln ciekawostki, listy „10 rzeczy…”

Czy da się więc jednoznacznie wskazać „króla polskiego YouTube’a”? Przy miliardach wyświetleń rozłożonych między kanały gamingowe, beauty, komentary, sportowe i edukacyjne, odpowiedź zawsze pozostanie dyskusyjna. Jedno jest pewne: największe polskie gwiazdy YouTube stoją dziś przed wyzwaniami, które bardziej przypominają zadania prezesów firm niż hobbystów z kamerą – od negocjacji inwestorskich po kryzysy wizerunkowe i projektowanie własnych linii kosmetyków.

Redakcja sgesport.pl

Grupa pasjonatów sportu oraz turystyki. W naszych artykułach dzielimy się wiedzą oraz doświadczeniem ze świata turystyki, sportu, zdrowia oraz rozrywki cyfrowej.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?